Makaron ze szpinakiem i fetą

Makaron ze szpinakiem i fetą

Myślałam, że to już było. A jeśli nie było to chyba dlatego, że wg mnie to trochę przereklamowane danie. Ale z mojego wywiadu wynika, że uwielbiacie pierogi ze szpinakiem i fetą, naleśniki ze szpinakiem i makaron ze szpinakiem, więc dziś zrobimy to trzecie.

Nie dostałam już szpinaku świeżego, ale mrożony hortexu nie jest najgorszy – nawet pachnie szpinakiem. Jego plusy to to, że nie ma łodyżek i piasku. Musicie go wrzucić na patelnię i dodać 5-6 ząbków wyciśniętego czosnku (nie bójcie się, zaniknie), odrobinkę oliwy i odrobinkę soli, mało, bo feta jest słona, przykryjcie i niech się rozmraża. Jak się rozmrozi, dodajcie opakowanie fety.

Jak się roztopi feta – dodajcie ugotowane tagliatelle. I gotowe. Podawajcie posypane parmezanem.

Pamiętajcie, by makaron kupować dobry, gotować 6 minut w wodzie osolonej, osłodzonej i naoliwionej. I nie płuczcie makaronu zimną wodą – to herezja :)

Ja dodałabym do tego krewetki, ale to jutro :) albo boczek, skwarki takie :)

“Nowoczesną” i bardziej elegancką wersję makaronu ze szpinakiem i fetą znajdziesz tutaj. 

Mogę Ci się również spodobać te przepisy:  penne ze szpinakiem w 8 minut,  kremowe tagliatelle ze szpinakiem i pieczarkami oraz makaron multiserowo-ziołowy w 6 minut.

Potrzebujecie dla 2 osób z dokładką:

  • opakowanie szpinaku
  • opakowanie fety
  • 200 gram makaronu tagliatelle
  • 5-6 ząbków czosnku
  • sól, pieprz, oliwa