Carrot burger z kozim serem

Carrot burger z kozim serem

P1015287

Wegetarianie nie zauważyli, ale większość tu przepisów jest vege, po prostu nie zawsze dodaję to magiczne słowo :) Mięso jadam i lubię [oprócz wieprzowiny (nie, nie z powodów religijnych, nie wyznaję judaizmu ani też islamu)], ale częściej mi się składa jakoś gotować to co jest pod ręką, a wołowinę i kurczaka już kupuję celowo, do dania jakiegoś. Do rzeczy jednak, jeśli jesteście zadeklarowanymi wegetarianami czy nie męczy Was dosmakowywanie soi, ciecierzycy, fasoli, past z nich i falafeli? Oczywiście uwielbiam je, jak wszystko, ale doskamowanie ich wymaga wprawy. Taka natomiast marchewka, jest przepyszna sama w sobie i w każdej postaci. Jest przede wszystkim słodziutka, ale w fajny, wytrawny sposób. Dlatego jest idealna do burgerów.

Ugotowałam 1 obraną marchewkę na parze (0,5h), możesz gotować normalnie, tyle samo czasu. Pociskałam widelcem. Jajko wbiłam do szklanki, pomieszałam i dodałam jego pół oraz łyżkę twarożku do smarowania. Do tego sól, pieprz, szczypta kminu rzymskiego, szczypta mielonej kolendry i szczypta wędzonej papryki, pokrojona połówka czerwonej cebuli (zwykła będzie za mocna) i 3 łyżki błyskawicznych płatków owsianych. Zwykłe nie zdadzą egzaminu, ale jeśli masz zwykłe dodaj 2 łyżki tychże i 1 łyżkę mąki ryżowej.

Tak przygotowane burgery powinny trochę postać, żeby płatki zmiękły, ale nie muszą. Na patelnię wylej łyżkę oliwy z oliwek z II tłoczenia, rozlej po całej patelni, rozgrzej, w dłoniach lep kulki, spłaszczaj je i kładź na patelni. Wyjdą 2 lub 4 malutkie z dużej marchewki. Smaż 4 minuty z każdej strony, dwie na dużym ogniu, dwie na średnim. I właściwie gotowe. Do mini maślanek włożyłam garść rukoli, carrot burgera, 2 plastry koziego sera, kilka suszonych żurawin i skleiłam.

P1015289